Princier de Leba
KSIĘSTWO ŁEBA
PRZEWODNIK
INFORMATOR
GALERIE FOTOGRAFII
SZUKAJ
Festiwal Pomuchla
III Festiwal Pomuchla (2001-12-09)
Festiwal Pomuchla Łeba
 

Dorsz w roli głównej

Tłumy łebian bawiły się na trzeciej edycji Festiwalu Pomuchla. Przedstawiciele łebskich instytucji prezentowali wykwintne potrawy z dorsza, które tradycyjnie oceniali Maciej Kuroń i Maciej Nowak. – Łeba zajmuje w moim sercu szczególne miejsce, dlatego przyjechałem tu specjalnie ze Szklarskiej Poręby – mówi Maciej Kuroń, główny juror festiwalu. – Przygotowane tutaj dania można ocenić tylko w jeden sposób: niebo w gębie!

W tegorocznej edycji Festiwalu Pomuchla udział wzięło 11 wystawców Były to przede wszystkim hotele, ośrodki wczasowe i łebskie stowarzyszenia. Każdy z nich przygotował danie z dorsza według własnego przepisu. Jurorzy mieli oceniać potrawy, przyznając im gwiazdki – od jednej do trzech. Jednak w trakcie konkursu konieczne okazało się podwyższenie skali do 5. Każda z dorszowych potraw miała inny smak i nazwę. Można było spróbować m.in. sznycli dorszowych w zimowej pierzynce, szuby przekładańca politycznego, ocyganionego dorsza, drapieżnego księcia czy dorsza w galarecie rehabilitacyjnej.

W trakcie degustacji potraw Łebskiego Towarzystwa Oświatowego jako przystawkę jurorzy otrzymali chleb ze smalcem i śledziem. Danie podbiło podniebienia obu Maciejów i mimo niezbyt zdrowego akcentu tej potrawy przyznali jej pięć gwiazdek. Spośród wszystkich wystawców kolejne pięć gwiazdek jurorzy przyznali hotelowi Wodnik, ustalając tym samym tegorocznych zwycięzców festiwalu.

Po dokonaniu oceny wszystkich potraw i wręczeniu dyplomów nadeszła kolej na atrakcję wieczoru. Maciej Kuroń na oczach łebian przyrządził swoją oryginalną potrawę: dorsza z patelni. Przy obsłudze stołów pomagali uczniowie Zespołu Szkół Gospodarki Żywnościowej i Agrobiznesu.

(tes)

Festyn Rodzinno-Kulinarny

Prezes i książę na jednym stole

Śledzia po burmistrzowsku, oczko prezesa i drapieżnego księcia mogli m.in. spróbować uczestnicy III Festiwalu Pomuchla, który odbył się w minioną niedzielę w łebskiej hali sportowej.

Potrawy oceniali: Maciej Kuroń, pierwszy kucharz Rzeczpospolitej oraz Maciej Nowak, dyrektor gdańskiego teatru „Wybrzeże” -jurorzy także poprzednich edycji.

Potrawy z owoców morza prezentowało w niedzielę jedenastu wystawców. Wystawiali się przede wszystkim właściciele hoteli, ośrodków wczasowych i łebskie stowarzyszenia. Każdy z nich przekonywał, że przygotowane przez nich przystawki, zakąski, dania główne, zupy i inne specjały rybne są jedyne w swoim rodzaju. Stoły uginały się przy tym od przebogatych dekoracji. Poza konkursem swoje piekarskie specjały prezentowała piekarnia Eugeniusza Głodowskiego z Lęborka.

– Łeba zajmuje w moim sercu szczególne miejsce, dlatego przyjechałem tu specjalnie ze Szklarskiej Poręby – mówi Maciej Kuroń, główny juror festiwalu. – Jak zwykle jestem mile zaskoczony smakiem łebskich dań, które można ocenić tylko w jeden sposób: po prostu niebo w gębie!

Książę drapieżny

Jurorzy musieli skosztować wszystkich potraw. Oceniali je, przyznając im gwiazdki w skali od jednej do trzech. W smakowaniu dorszowych specjałów dzielnie towarzyszyli im przedstawiciele władz Łeby, powiatu i okolicznych gmin. Jednak nie wszyscy z nich wytrzymali tak szybkiego tempa i dużej liczby dań do degustacji. Maciej Kuroń nie tylko wychwalał smak potraw, ale czasami też udzielał cennych rad kulinarnych. Przy stoisku Łebskiego Towarzystwa Oświatowego okazało się, że przygotowana wcześniej skala jest za mała. Przystawka – chleb ze smalcem i śledziem, otrzymała 5 gwiazdek. Tyle samo przyznano potrawom przygotowanym przez hotel Wodnik w Łebie. Tym samym ustalono tegorocznych zwycięzców festiwalu.

Prezentujący potrawy z owoców morza prześcigali się nie tylko w smaku i sposobie przyrządzenia potraw, ale także w wystroju i nazwaniu swoich stołów. Ryby były ubrane w majonezowe pierzynki, opiekane w cieście, udekorowane świeżymi owocami. Można było spróbować m.in. szubę przekładańca politycznego, ocyganionego dorsza, drapieżnego księcia, oczko prezesa czy dorsza w galarecie rehabilitacyjnej.

Słodko i charytatywnie

Na czas festynu uchylono post adwentowy. Sprzedawano bowiem adwentowe ciasta, ciasteczka i napoje. Oferujące je panie, członkinie Caritasu, podkreślały, że dochód z ich sprzedaży zostanie przeznaczony na pomoc dla ubogich. Pieniądze na ten cel mają być też przekazane z aukcji obrazów należących do Lęborskiej Fundacji Kultury. Goście Pomuchla mogli nabyć stroiki świąteczne przygotowane przez uczniów łebskich szkół i panie z sekcji plastycznej Miejskiego Domu Kultury.

Oprócz rywalizacji o miano najlepszej dorszowej potrawy, rozstrzygnięty został konkurs na najładniejszą choinkę przygotowaną przez uczniów szkół podstawowych powiatu lęborskiego. Wszystkie zostały nagrodzone. Po ocenieniu wszystkich potraw i wręczeniu dyplomów nadeszła kolej na atrakcję wieczoru. Maciej Kuroń na oczach uczestników festiwalu przyrządził swoją oryginalną potrawę z dorsza. Asystowały mu uczennice z Zespołu Szkół Gospodarki Żywnościowej i Agrobiznesu.

(tes)

Szef kuchni poleca

Dorsz z patelni według przepisu Macieja Kuronia

Składniki:

  • 2 kg fileta z dorsza
  • 10 dag rodzynek
  • 1/2 kg cebuli
  • 2 cytryny
  • 1 butelka piwa
  • 1 kostka masła
  • sól, pieprz, goździki

Przepis:

Na początku najlepiej jest zrobić wywar z łba i kręgosłupa dorsza. Filety oprószyć pieprzem, solą, przyprawami i goździkami oraz oblać sokiem z cytryny. Tak przygotowane mięso pozostawić na jakiś czas. Wywar gotujemy tak długo, aż zostanie go ok. szklanka objętości. Do gotującego się wywaru dodajemy kostkę masła oraz pokrojoną na talarki cebulę i całość dusimy. Filety dorszowe kroimy na kawałki, które następnie szybko układamy w garnku z gotującym się wywarem, przekładając warstwami cebuli. Całość zalewamy piwem i dodajemy rodzynki. Tak przygotowaną potrawę dusimy przez ok. 20 min. Należy przy tym pamiętać, że jeśli nie zjemy wszystkiego od razu, to na drugi dzień będziemy mieli dorsza w pysznej galarecie.

 
Parafia PW NMP
Powstańców Warszawy 28
84-360 Łeba
tel. 598661464
fax 598661464
www.omi.leba.biz
 
<< XVIII Festiwal PomuchlaIV Festiwal Pomuchla >>
 
ŁebaHistoria miasta Łeby

Położone przy ujściu rzeki Łeby miasteczko z XIII - wiecznym rodowodem od samego początku nie miało dobrych perspektyw

ŁebaŁebski Festiwal Pomuchla

Impreza organizowana cyklicznie w miesiącu grudniu. Uczestniczą w niej podmioty świadczące usługi gastronomiczne na terenie miasta Łeby i

ŁebaSrebrny pomuchel

Od XII w. kościół pod wezwaniem św. Mikołaja związany był z kultem srebrnego dorsza – po kaszubsku pomuchla. Srebrna figura ryby ...

ŁebaMaciej Kuroń o pomuchlu

Brnąc nocną porą w śnieżycy i zadymce miałem tzw. mieszane uczucia. Festiwal Pomuchla, Festiwal Pomuchla… powtarzałem w myśli nazwę imprezy

ŁebaPrzepisy kulinarne

Zbiór przepisów kulinarnych potraw prezentowanych podczas Festiwali Pomuchla. Przepisy zawierają receptury oraz sposoby

ŁebaHistoria Festiwali Pomuchla

Lista odnośników do poszczególnych lat organizowanych festiwali. Listy uczestników i jurorów oraz różne informacje w poszczególnych

ŁebaLista uczestników festiwali

Zbiór uczestników którzy prezentowali swoje potrawy na poszczególnych festiwalach i podlegali ocenie przez różnych sędziów w poszczególnych

ŁebaLista organizatorów festiwali

Zbiór organizatorów którzy tworzyli poszczególne festiwale i dbali o ich przeprowadzenie w poszczególnych latach

ŁebaGaleria fotografii Festiwalu Pomuchla

Zbiór zdjęć Festiwalu Pomuchla. Początki festiwalu oraz wiele relacji z wielu lat. Jego uczestnicy uwiecznieni na fotografiach