Princier de Leba
KSIĘSTWO ŁEBA
PRZEWODNIK
INFORMATOR
GALERIE FOTOGRAFII
SZUKAJ
Słowiński Park Narodowy
Wyrzutnia rakiet
Most III
 

Polscy partyzanci przechwycili hitlerowską rakietę V2

     To był świt ery rakiet balistycznych, a wraz z wynalezieniem rakiety V2, Niemcy pobili wszystkich. Marząc aby dostać w swoje ręce jedno z tych przerażających nowych urządzeń, alianci rozpoczęli zuchwały plan zdobycia rakiety. Oto fascynująca historia o tym, jak oni to zrobili.
     Rzeczywiście, potencjał rakiety V2 mógł zmienić pozycję wojsk niemieckich w starciu z aliantami. To była broń z przyszłości - zaawansowany kawałek technologii, że Hitler widział, jak deus ex machina szukał. Gdy Wernher von Braun pokazał mu rozpoczęcie V2 na kolorowym filmie, Hitler podobno wyskoczył ze swojego miejsca i uścisnął dłoń Brauna z podniecenia, głosząc: To jest decydująca broń wojny. Ludzkość nigdy nie będzie w stanie tego znieść dodając, że Gdybym miał tę broń w 1939 roku, nie bylibyśmy w stanie przegrać tej wojny teraz.
 

Film o V2 z serwisu YouTube.pl

 
     Produkcja i testowanie broni rozpoczęła się w październiku 1943 roku. Do utworzenia systemu tuneli dla zakładu produkcyjnego i budowania V2 masowo, Niemcy mocno oparli się na robotnikach przymusowych z obozów koncentracyjnych. Wykorzystano 60.000 więźniów, z których wielu zmarło z głodu, zimna i chorób. Początkowo Niemcy wyprodukował około 500 rakiet V2 miesięcznie; ich plan był, aby zwiększyć tę liczbę do 900. Biorąc pod uwagę zakres 236 mile rakiety, jej szybkość 5 machów i 2148 funtów ładunku hitlerowcy mieli nadzieję, że bombardowania doprowadzą ich do zwycięstwa. Ale alianci mieli świadomość, że naziści byli bliscy końca prac. Raporty z polskiego wywiadu wskazywały, że Niemcy budowali jakąś tajną broń w Peenemünde, której dokładne dane nie były do końca znane. Nie chcąc ryzykować, alianci rozpoczęli bombardowania pod koniec 1943 aby zakłócić produkcję. Nie porzestając na tym, a ponieważ lokalizacja obiektu badań była znana, alianci zapytali polskiej Armii Krajowej o możliwość pozyskania jednej rakiety V2 i wysłania jej do Wielkiej Brytanii - zadanie, które na pewno by brzmiało łatwiej powiedzieć niż zrobić.
leba
     Ale cierpliwość i szczęście było po stronie Polaków. Na początku 1944 roku, rakieta V2 rozbiła się na błotnistym brzegu Bugu, niedaleko poligon w Sarnaki niedaleko miejscowości Meżenin pobliżu Klimczyce. I co zadziwiające V2 nie uległa detonacji. Polskie podziemie, które czekało na taką sytuację, rzuciło się do rakiety i zamaskowało ją w sitowiach i wiklinie. Niemcy, zdesperowany, aby ją odzyskać, szybko zorganizował anteny naziemne i misję poszukiwawczą, ale nie udało się jej zlokalizować tak zamaskowanej rakiety. Po długich poszukiwaniach zrezygnowali. Minął tydzień i Polacy powrócili. Tym razem przyprowadzono ze sobą czterech polskich naukowców, którzy ją zdemontowali i starannie zapakowano rozmontowane elementy do pustych beczek. Części zostały następnie przetransportowane do stodoły w Hołowczycach zaledwie kilka mil.
     Następnie Polska Armia Krajowa skontaktowała się z wywiadem alianckim, że mają praktycznie zakończony demontaż rakiety V2 i ukrytą. Marząc o dostaniu w swoje ręce części rakiety, alianci zorganizowane akcje Most III, polegająca na dostarczeniu kurierów Rządu RP na uchodźstwie na tereny okupowanej Polski i w drodze powrotnej zabranie elementów zdobytego nad Bugiem pocisku V-2 oraz kurierów. Most III, znany także jako Wildhorn III, wyszedł w nocy z 25 lipca 1944. Do przeprowadzenia akcji wyznaczony został 267 Dywizjon RAF. Samolot Dakota (KG-477 "V"), którego załogę tworzyli: pierwszy pilot – flight lieutenant George Culliford, drugi pilot – porucznik Kazimierz Szrajer z 1586 Eskadry Specjalnego Przeznaczenia, nawigator –flying officer J.P. Williams i radiooperator – flight sergeant J. Appelby, wystartował z lotniska Campo Casale we Włoszech o godzinie 19.28. Lot miał kryptonim Wildhorn III. Do zapadnięcia zmroku Dakota była eskortowana przez Liberatora B-24 ze 1586 Eskadry Specjalnego Przeznaczenia KG-827 "U" pilotowanego przez Bolesława Korpowskiego. Pierwotnie do tego zadania wyznaczone zostały dwa B-24 jednak jeden z nich z powodów technicznych nie wystartował. 23 minuty po północy Dakota wylądowała na lądowisku Motyl, które znajdowało się pomiędzy wsiami Wał-Ruda, Zabawa i Jadowniki Mokre w pobliżu Tarnowa.
leba
     Ale gdy zapakowany, przeciążony C47 nie może poruszać się po mokrej, błotnistej ziemi, koło samolotu utknął w błocie. Wszystko musiało być ponownie wyładowywane. Polscy partyzanci rozpaczliwie próbował uwolnić samolot ale nic nie pomagało.
     Pilot Kazimierz "Paddy" Szrajer wtedy postanowił, że hamulec postojowy musi być zaciśnięty, więc przewody hydrauliczne zasilające hamulec zostały wycięte. Ale to też nie zadziałało. Samolot wciąż nie mógł wystartować. Zbliżał się świt, partyzanci gorączkowo kopali rowy do głównego koła samolotu. Po dwóch nieudanych próbach startu i zbliżających się świateł hitlerowskich samochodów w oddali, Culliford rozważał wysadzenie samolotu i spalenie wszystkie dowodów. Postanowili zrobić ostatnią próbę. Wykopany rów w zestawieniu z pełną mocą silników, C47 końcu wzbił się w powietrze. Pozostali Polacy rozproszyli się w ciemnościach, aby uniknąć hitlerowskich patroli. Michał Kasza z Niwisk, komendant gminny Batalionów Chłopskich, który zebrał i dostarczył 13 części rakiety, w tym jedną o specjalnym przeznaczeniu, otrzymał podziękowanie od Komendy Głównej Armii Krajowej.
leba
     Ponieważ w trakcie prób uwolnienia samolotu uszkodzono przewody hydrauliczne, po starcie załoga nie mogła schować podwozia, udało się to dopiero podczas przelotu nad Tatrami. We Włoszech samolot wylądował o 5.43 nad ranem. Cała akcja, łącznie z pobytem na ziemi w Polsce trwała 10 godzin i 15 minut. Nowozelandzki pierwszy pilot, George Culliford, został za tę akcję odznaczony Orderem Virtuti Militari.
     Operację zabezpieczały oddziały AK Urban, wśród których był m.in. Adam Gondek. Dowódcą zabezpieczenia lądowiska Motyl był kpt. Władysław Kabat ps. Brzechwa. W sumie całą akcję zabezpieczało ponad 400 osób.
 
Materiały zaczerpnięte ze strony : http://io9.com/that-time-polish-partisans-stole-a-nazi-v2-rocket-476929367
ŁebaSłowiński Park Narodowy

utworzony został 1 stycznia 1967 r. W 1977 r. został uznany przez UNESCO jako światowy Rezerwat Biosfery

ŁebaWyrzutnia rakiet

Od 1940 roku w Rąbce koło Łeby hitlerowski poligon rakietowy. Na terenie znajdują się: ekspozycja wykopanej rakiety ziemia

ŁebaAkcja MOST III

Polscy partyzanci przechwycili hitlerowską rakietę V2. Oto fascynująca historia o tym, jak oni to zrobili. Produkcja i testowanie broni rozpoczęła się w

ŁebaRakiety Meteor

Po długich staraniach i dzięki przychylności Ministerstwa Leśnictwa udało się uzyskać odpowiednie miejsce na obszarze Słowińskiego Parku

ŁebaŁebski Serwis Turystyczny

Rejsy turystyczne po jeziorze Łebsko do Wydm Ruchomych, rejsy wycieczkowe, Muzeum Wyrzutni Rakiet